Mały unboxing kosmetyków do testu :)

Autor: Julita Bartosiak

Mam na imię Julita, ciemne, kręcone włosy, ciemne oczy i zadarty nos. I gdyby trzeba było napisać banalny, ale zgodny z prawdą opis, to by wystarczyło. A że na prawdziwą charakterystykę postaci miejsca tu nie ma, powiem tylko, że interesuję się literaturą, muzyką, jęz. obcymi, językoznawstwem, gotowaniem, zdrowym stylem życia i włossingiem. :) Acha, i praktykuję od pewnego czasu Radość Doskonałą.

7 komentarzy

  1. Kat, skoro jesteś ciekawa, to powiem, że żele bardzo przyjemne, chociaż czasem mam trochę dość zapachów, zwłaszcza tego z geranium. W tym z aloesem zacięła mi się pompka i mam nadzieję, że to akurat wadliwe opakowanie, bo jeżeli nie, to trochę kiepsko, ale to z geranium działa prawidłowo. Żele się bardzo ładnie pienią i ładnie oczyszczają. Przy tym z aloesem skóra jest jakby miększa i gładsza, a przy tym z żurawiną – bardziej, że tak powiem, oczyszczona, chociaż to nawilżenie też jest naprawdę duże. I oczywiście nie ma efektu squeeky clean, o to sie nie martwcie. Żele oczywiście nie uczuliły i nie podrażniły.

  2. Uświadomiłaś mi tym wpisem, że jednak miałam jeden z tych płynów od Yope. Zapomniałam, że to od nich było. 🙂 Działanie miał ok

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *