Szufladka ze schodkami

Nie ma szans, byś jako niewidoma była malarką!
Nie ma szans, byś jako niewidoma poleciała w kosmos!
Nie ma szans, byś jako niewidoma tańczyła w balecie!
Nie ma szans, byś jako niewidoma była informatykiem!
Nie ma szans, byś jako niewidoma uczyła dzieci!
Nie ma szans, byś jako niewidoma była kelnerką.
Nie ma szans, byś jako niewidoma była sprzedawczynią!
Nie ma szans, byś jako niewidoma była tłumaczką!
Nie ma szans, byś jako niewidoma była masażystką!
Nie ma szans, byś jako niewidoma była sprzątaczką!
Nie ma szans, byś jako niewidoma mieszkała całkiem sama!
Nie ma szans, byś jako niewidoma piekła torty!
Nie ma szans, byś jako niewidoma gotowała sama posiłki!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama robiła sobie kanapki!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama sprzątała!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama dobierała sobie ciuchy!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama się ubierała!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama mogła iść do toalety!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama mogła jeść!
Nie ma szans, byś jako niewidoma sama mogła żyć!!!

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: #TaŚlepa

Autor: julitka

Mam na imię Julita, ciemne, kręcone włosy, ciemne oczy i zadarty nos. I gdyby trzeba było napisać banalny, ale zgodny z prawdą opis, to by wystarczyło. A że na prawdziwą charakterystykę postaci miejsca tu nie ma, powiem tylko, że interesuję się literaturą, muzyką, jęz. obcymi, językoznawstwem, gotowaniem, zdrowym stylem życia i włossingiem. :) Acha, i praktykuję od pewnego czasu Radość Doskonałą.

21 komentarzy

  1. Jaki tam powód, one zawsze tak.
    Baba na Angielskim jeszcze w tamtym roku w liceum nie myślała, że ja potrafię używać laptopa XD
    Teraz już wie, że mogę wszystko.

  2. Ja też miałam pytanie, kto mnie czesze i ubiera, ale, o zgrozo, od nauczycielki w szkole 🙂 😀
    Nie byłam jakoś przesadnie miła dla niej, wtedy mnie to zdenerwowało i po prostu odpowiedziałam najpierw, że jak zapewne się pani wydaje, to przychodzi do mnie pani z mopsu codzień rano, przed szkołą 😀
    Ona to łyknęła, odpowiedziała, że rozumie i wtedy w sumie się zdenerwowałam jeszcze bardziej, ale jednak ze spokojem w głosie jej odpowiedziałam, że na miłość boską, robię to sama. Przecież mam problem z oczami, nie z rękami, które towarzyszą mi i radośnie pomagają w ubieraniu i czesaniu i że myślałam, że panią z wykształceniem tyflopedagogicznym, jednak nie stać na takie durne pytania 😀 Ale wiem, że to jest też człowiek.

  3. Właśnie tak robi większość, że podczas własnych obserwacji wyciąga głupie wnioski. Przykre jest jeszcze to, gdy potrafisz sam zrobić daną rzecz, ale robisz to po swojemu, a ludzie tylko jęczą, że robisz to nietak, że źle, że ja to zrobię za ciebie szybciej, lepiej. Czy to ważne jak robisz to i to? Nie, ważne że zrobisz, może wolniej, może inaczej, ale zrobisz.

  4. @Julitka Tak, są takie rzeczy, o których napisałaś. I zgadzam się, że ciężko przełamać taką spiralę. Oraz zgadzam się z resztą twojej wypowiedzi.

  5. Heh, sądzę, że procent osób, który uważa, że niewidomy nie może zostać masażystą jest niewielki. Ten zawód od dawna kojarzony jest z niewidomymi.

  6. @Matius Są też takie rzeczy, których nie możemy zrobić, bo nam ktoś powiedział, że nie możemy. I tych ostatnich jest najwięcej. :p
    @Gadaczka To nie muszą być rodziny skrajnie myślące.
    Chciałam coś innego oddać tym wpisem – od wiary, że niewidomy nie pojedzie w rajdzie Dakar do wiary, że nie zostanie dobrym, niech będzie, informatykiem jest maleńka, naprawdę maleńka granica. No bo skoro jedno, to i drugie, skoro drugie, to i trzecie itp itd. I bardzo łatwo jest nawet nieświadomie wpaść w taką spiralę.
    @Misiek Pytania są naprawdę spoko, o ile ktoś wyciąga z nich prawidłowe odpowiedzi, jak to napisał Balteam. Ja nie mam nic przeciw, gdy ktoś pyta o toaletę, bo dla niego to jest zupełnie nieznany wymiar, ale jeżeli sam, na podstawie własnych głupich obserwacji lub opinii innych stwierdza to i owo, to już mi się nie podoba.

  7. Ciekawe czemu jeszcze nikt nie napisał, że w samym środowisku nagminie ludzie się w ten sposób zniechęcają, choćby do pracy. 😀

  8. Pytania jeszcze ok, gorzej jak wnioski z pytań są do dupy, albo odpowiedzi nic nie zmieniają. Czy ty sam to zrobisz? tak. aaa ok, ale to i tak ci pomogę, albo to zrobię za ciebie 😀

  9. Co ciekawe wszędzie na świecie podobnie. Bywałem w różnych miejscach: USA, Australia, UK, Niemcy, Włochy. Tam też: podziw, litość, zakłopotanie, niedowierzanie i pytania, pytania, pytania.

  10. Ah i moje klasyczki: Skąt ty to wszystko wiesz, skoro nie widzisz, a nawet kiedyś: Czy ty masz łzy.

  11. Nie wiem ile jest takich rodzin, ale serio, poznałem takich ludzi, którzy zadawali tak głupkowate pytania, chociażby o wspomnianą toaletę. I w pierwszej chwili nawet nie wiesz co powiedzieć, bo ciebie najzwyczajniej zamuruje, że ktoś może pytać o sprawy tak oczywiste.

  12. Myślę, że niestety są tacy, którzy tak myślą. 🙁 Jest część rzeczy, które możemy zrobić. Jak i są, których nie zrobimy. Jak i są rzeczy, które możemy zrobić, bo nikt nie powiedział, że nie możemy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *